Czy się stoi, czy się leży, to bar z piwem się należy

 
 
Zaintrygował mnie raport firmy Benefit Systems, o którym pisała niedawno „Rzeczpospolita”. Wynika z niego, że tzw. pozapłacowe świadczenia dla pracowników osiągnęły w ub.r. w Polsce kwotę 11,3 mld zł, o pół miliarda więcej niż rok wcześniej.
 
 
W co szóstej firmie – dotyczy to przede wszystkim dużych podmiotów – skala rocznych, nie będących wynagrodzeniem, wydatków na pracownika przewyższyła 4 tys. zł. Charakterystyczne jest, że jeszcze rok wcześniej takich podmiotów było trzy razy mniej. W całych branżach, choćby IT czy nowych mediów, w których jak w zwierciadle widać zmiany na rynku pracy będące konsekwencją spadającego bezrobocia, firmy prześcigają się w pomysłach na bezpłatne świadczenia dla pracowników.
 
Sportowa karta na siłownię czy bezpłatna przekąska w pracy? To już standard. Dofinansowanie dodatkowych kursów podnoszących kwalifikacje czy ubezpieczenie na życie? Banalne. Służbowy samochód, laptop czy telefon do użytku prywatnego? Nie bądźmy śmieszni, a co to za atrakcja? Rozszerzony pakiet opieki medycznej czy dofinansowanie obiadów? To też mało kogo zdziwi. Podobnie jak masaże w pracy, które również stają się powoli dość powszechną praktyką. A co powiecie Państwo na darmowy bar z piwem albo domowe usługi konsjerża (tak, tak, to cokolwiek już zapomniana profesja – kiedyś był to po prostu dozorca lub odźwierny, a dzisiaj człowiek od organizowania wszystkiego: rezerwacji biletów do kina, teatru czy na samolot, stolika w restauracji, organizowania przyjęć i innych rozrywek).
 
I choć wartość tego typu benefitów jest znacząco niższa od wynagrodzeń, to jednak obdarowani są z nich – co może dziwić – zdecydowanie bardziej zadowoleni niż z comiesięcznych wpłat na konto.
 
W latach 70. – przepraszam, że psuję nastrój cofając się do czasów tak odległych, że najstarsi górale ich nie pamiętają – popularne było w Polsce powiedzonko: [[Czy się stoi, czy się leży – dwa tysiące się należy]], najlepiej chyba oddające ówczesny stosunek rodaków do wykonywanej przez siebie pracy.
 
Trudno oprzeć się wrażeniu, że w rolę przysłowiowych „dwóch tysięcy” wcieliły się owe wszystkie pozapłacowe dodatki. Przestaje więc dziwić, że oferta składana potencjalnym pracodawcom przez młodych ludzi, wchodzących dopiero na rynek pracy, jest dzisiaj z reguły odwrotnie proporcjonalna do ich oczekiwań wobec tychże pracodawców. I ta rozpiętość z pewnością będzie rosła.
 
Marek Hryniewicki
redaktor naczelny

 

 

W najnowszym numerze miesięcznika „BIZNES meble.pl” znajdziecie Państwo m.in.:

 
  • Raport: koniunktura w branży
  • Rozmowa z Tomaszem Siekaczem, Research Development Director firmy Agmamito Group
  • Relacja z targów Targi MIFF (Malaysian International Furniture Fair)
  • Analiza: przyszłość targów w Polsce
  • Technologie: optymalizacja procesów produkcyjnych
  • Produkt: łazienka na czasie
  • Sylwetka: Cecilie Manz
  • Produkt: w stylu skandynawskim
  • Rozmowa z Hubertem Lebochem, Renatą Leboch-Kicik i Adamem Lebochem z firmy Hubertus

 

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo meble.pl sp. z o.o.

15-727 Białystok
ul. Hetmańska 40, lok. 108