O prowadzeniu biznesu, czyli urzędnik wie lepiej

 
 

Powiedzenie, że „na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki” zna chyba każdy. Choć od czasu, gdy Benjamin Franklin doszedł do takiego wniosku minęły z górą dwa stulecia, jego słowa nie straciły w żaden sposób na aktualności.

 

Myśl jednego z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych, a przy okazji filozofa, naukowca i wynalazcy (Franklinowi przypisuje się m.in. wynalezienie piorunochronu) przypomniałem sobie czytając niedawno historię pewnego warszawskiego restauratora, który kilka lat temu wystąpił o indywidualną interpretację podatkową. Dyrektor stołecznej Izby Skarbowej potwierdził, że dostarczanie gotowych posiłków na wynos, choćby do mieszkań lub zakładów pracy klientów, czyli to, czym z grubsza zajmował się ów pan, podlega 5% stawce podatku VAT. Nasz przedsiębiorca złożył więc korektę zeznań i wystąpił do Urzędu Skarbowego z wnioskiem o zwrot nadpłaconego VAT-u, wcześniej bowiem płacił tenże podatek w wysokości 8%. Wniosek rozpatrzony został pozytywnie i pieniądze z tytułu nadpłaconego podatku VAT trafiły na konto restauratora.

 

I tak właściwie ta historia mogłaby się zakończyć, gdyby nie fakt, że do restauracji rzeczonego pana zapukał Urząd Kontroli Skarbowej. Na nic wymachiwanie dokumentem z interpretacją Dyrektora Izby Skarbowej, na nic papiery z pozytywną decyzją Naczelnika Urzędu Skarbowego – kontrolerzy uparli się, że restaurator nie dostarczał gotowych posiłków, ale świadczył usługi gastronomiczne związane z wyżywieniem. W pierwszym przypadku VAT wynosi 5%, w drugim – 8%. I tę właśnie różnicę plus zwrot tego, co zostało zwrócone wcześniej plus odsetki musi oddać. Nazbierało się tego łącznie – bagatela – kilkaset tysięcy złotych, kwota, której zwrot równoznaczny byłby z upadłością restauracji.

 

Opisany powyżej przypadek to tylko jedna historia, ale może ich być dużo, dużo więcej – nawet kilkadziesiąt tysięcy, wszak w epoce cyfrowej sprzedaż posiłków na wynos z użyciem różnego rodzaju aplikacji staje się standardem i w wielu tego typu punktach gastronomicznych stacjonarny klient znajduje się dzisiaj w głębokiej defensywie. W przeciwieństwie do fiskusa, który najwyraźniej przystąpił do ofensywy przeciwko własnym interpretacjom.

 

Różnego rodzaju badania pokazują, że jakieś trzy czwarte polskich przedsiębiorców do największych utrudnień w prowadzeniu biznesu zalicza niestabilne prawo. Ten zarzut nie jest do końca uzasadniony, bo przynajmniej jedna zasada prawna była, jest i będzie stabilna. Zasada mianowicie, że urzędnik jednak wie lepiej. I to on zinterpretuje to jakoby niestabilne prawo w sposób jedynie słuszny.


 
 
Marek Hryniewicki
redaktor naczelny

 

 

W najnowszym numerze miesięcznika „BIZNES meble.pl” znajdziecie Państwo m.in.:

 
  • Raport: szkolnictwo branżowe

  • Rozmowa z Markiem Borowińskim, Shop Doktorem, ambasadorem marki Toptextil

  • Temat wydania: łazienka na czasie

  • Marka w meblarstwie

  • Relacja z Międzynarodowych Targów Meblowych w Malezji (MIFF)

  • Rozmowa z Przemysławem Karlikiem, prezesem Zarządu Instytutu Rozwoju Myśli Ekologicznej

  • Relacja z targów CIFF Guangzhou

  • Rozmowa z Krystianem Kowalskim, projektantem, dyrektorem kreatywnym marki Tylko

  • Optymizm na rynku deweloperskim

 

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo meble.pl sp. z o.o.

15-727 Białystok
ul. Hetmańska 40, lok. 108