Szczyt bezczelności, czyli o pożytku z czytania ze zrozumieniem

 
 
Jeszcze do niedawna szczytem bezczelności było – przynajmniej w dowcipach – albo zapytanie powodzianina, jak mu się powodzi (ewentualnie: czy mu się nie przelewa), albo teściowej po uprzednim zepchnięciu jej ze schodów: „dokąd mamusia tak się spieszy?” Ale to już przeszłość.
 
 
Kilka tygodni temu jedna z zagranicznych sieci handlowych zorganizowała w Polsce promocję „Sprytnie i tanio”. Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, polegała ona – w największym skrócie – na możliwości odzyskania przez klientów pieniędzy za towary, które nie spełniły ich oczekiwań, wyłącznie na podstawie paragonu i pustego opakowania. Rodacy – nie w ciemię bici – uważnie przeczytali regulamin promocji i natychmiast ruszyli na ogromne zakupy, po których dali upust swemu klientowskiemu niezadowoleniu. Niektórzy to niezadowolenie zwozili na wózkach wypełnionych do granic możliwości pustymi kartonami, wcześniej skrupulatnie wypakowawszy z nich wszystkie towary, które oczywiście nie spełniły ich oczekiwań.
 
Przed kasami rozgrywały się dantejskie sceny, bo jedni stali do nich z zakupami, podczas gdy z drugiej strony zagony niezadowolonych klientów dokonywało blitzkriegu szturmując sklepy wózkami pełnymi opakowań. Sklepowe parkingi zaroiły się od samochodów różnych marek, wieku i gabarytów, do których ładowano niespełniające oczekiwań towary.
 
Sieć wycofała się z akcji promocyjnej przed terminem, ale niezadowoleni klienci – a co – poskarżyli się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK potraktował ich skargi z należytą powagą.
 
Jakieś 20 lat temu pojawiła się w Polsce możliwość odliczania od dochodu darowizn pieniężnych, pod warunkiem przeznaczenia ich na dokształcanie się, zakup pomocy naukowych itp. Wystarczyło sporządzić umowę, zarejestrować ją w urzędzie skarbowym i dołączyć do niej rachunki. Jako że nikt nie wnikał, czy wydane pieniądze rzeczywiście pochodziły z darowizny, bardzo wielu postanowiło „darować” bardzo wiele dla bardzo wielu i dzięki temu zapłacić niższy podatek.
 
Te dwie akcje, choć różne, mają jednak pewne cechy wspólne. Otóż pomysłodawcy obu założyli bezgraniczną uczciwość Polaków oraz ich nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. I to był błąd. Dziś szczytem bezczelności jest kupić towar, skonsumować go zgodnie z przeznaczeniem, zwrócić opakowanie i żądać za ten towar pieniędzy.
 
Marek Hryniewicki
redaktor naczelny

 

 

W najnowszym numerze miesięcznika „BIZNES meble.pl” znajdziecie Państwo m.in.:

 
  • Raport: podsumowanie 2016 r.
  • Relacja z targów SICAM
  • Zestawienie największych producentów płyt w Polsce
  • Karim Rashid – prorok designu
  • Relacje z targów „Orgatec 2016”
  • Rozmowa z Claudio Paniccia, prezesem Zarządu i Markiem Szkudlarkiem, dyrektorem generalnym, członkiem Zarządu ICA Polska
  • Rozstrzygnięcie konkursu „Mebel dziecięcych marzeń”
  • Rekordowy Dobry Wzór 2016”
  • Produkt: komfortowy wypoczynek
  • Technologie: praktyczne i stylowe przechowywanie

 

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo meble.pl sp. z o.o.

15-727 Białystok
ul. Hetmańska 40, lok. 108