Blue monday, czyli a mi się nie chce

 
 
Zupełnie nieświadomie na skreślenie tych kilkunastu zdań wybrałem najbardziej depresyjny dzień w roku – blue monday. Zasiadłem za klawiaturą i... stwierdziłem, że mi też się nie chce.
 
 
Nie chce mi się pisać o podatkach – zamierzonych, proponowanych, wprowadzonych, odroczonych, odwołanych – bo ilość szumu, jaka wokół nich się pojawia jest odwrotnie proporcjonalna do rzeczywistych efektów. Nie chce mi się pisać o polskim PKB, bo ta żonglerka liczbami po przecinku jako żywo przypomina cyrkowe popisy, w których każdy widzi tyle piłeczek, ile chce. Nie chce mi się pisać o Chińczykach, z którymi mamy robić wielkie interesy i dlatego pokazujemy im figę zamiast działki, którą chcą kupić. Ani o geografii, bo w czasach, w których pobierałem nauki, na mapie Europy były takie państwa, jak choćby Jugosławia czy ZSRR, więc i w Ameryce Środkowej mogły powstać w ostatnich latach jakieś nowe kraje, o których wiedzą najlepiej poinformowani (bynajmniej nie są nimi nauczyciele).
 
Nie mam ochoty na pisanie o spadających inwestycjach i winnych (zawsze są jacyś) tego stanu rzeczy. O hossie, która okazuje się bessą i bessie, która jest hossą. O spadkach, które są wzrostami i wzrostach, które okazują się spadkami. O wielkich chęciach i małych możliwościach. O nogach, pod które nieustannie ktoś rzuca kłody. O obniżkach przez podwyżkę. O ułatwieniach przez utrudnianie. O świetlanej przyszłości bez światła. O zmianach dla zmian. O powodzi newsów dobrych i złych, choć niekoniecznie prawdziwych. O tym, kto, komu, kiedy, jak i dlaczego.
 
Okazuje się, że tę moją dzisiejszą niechęć można wyrazić matematycznym działaniem. Otóż do pogody należy dodać różnicę między długiem i miesięcznym wynagrodzeniem, po czym tę sumę pomnożyć przez czas od Bożego Narodzenia do potęgi niedotrzymania postanowień noworocznych, a następnie otrzymany wynik podzielić przez iloczyn niskiego poziomu motywacji i poczucia konieczności podjęcia działań. Trochę to skomplikowane, ale wyszło jak wół: 16 stycznia 2017 r. Na szczęście rezultat końcowy tego działania będzie aktualny jeszcze tylko przez kilkanaście godzin. Czego sobie i Państwu życzę.
 
Marek Hryniewicki
redaktor naczelny

 

 

W najnowszym numerze miesięcznika „BIZNES meble.pl” znajdziecie Państwo m.in.:

 
  • Raport: Targi w Polsce
  • Relacja z targów „Heimtextil”
  • Sylwetka: Werner Aisslinger
  • Rozmowa z Darią Stanclik, laureatką konkursu „Diament Meblarstwa 2017” w kategorii Młody design
  • Technologie dla designu
  • Produkt: Kuchenne trendy i innowacje
  • Technologie: Między komfortem a funkcjnonalnością

 

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo meble.pl sp. z o.o.

15-727 Białystok
ul. Hetmańska 40, lok. 108