Sztuka podawania informacji, czyli Polska mistrzem Polski

 
 

Dość przypadkowo usłyszałem niedawno w telewizji, że już wkrótce Polska przegoni Tajwan, a za pięć lat doścignie Szwajcarię. Uczucie dumy, które na takie dictum stało się moim udziałem, zmąciła tylko jedna wątpliwość: w jakiej właściwie konkurencji się ścigamy?

 

Na początek mała dygresja. Otóż odbiornik telewizyjny, którego szczęśliwym właścicielem jestem, to chyba najrzadziej używany przeze mnie domowy sprzęt. Za pilota łapię – o ile uda mi się go zlokalizować, bo nawet nie wiem, gdzie leży – gdy chcę obejrzeć jakiś film (rzadko), ewentualnie transmisję z interesującego mnie wydarzenia sportowego (nieco częściej). Poza tymi dwoma przypadkami aktywności, urządzenie to pełni rolę dość jednak wątpliwej ozdoby pokoju, w którym się znajduje.

 

Potrafię sobie wyobrazić, że ten incydentalny, jakby nie było, kontakt z telewizją zaowocował u mnie zniknięciem, a już co najmniej znaczącym ograniczeniem, zmysłu umożliwiającego interpretację podawanych tam treści. Nie wykluczam zatem, że wspomniana wyżej wątpliwość jest niczym innym, jak efektem mojej nieumiejętności słuchania ze zrozumieniem i wyławiania między wierszami właściwych treści. Oczywiście przy założeniu, że takowe tam były.

 

Z drugiej strony, do czego się już przyznałem – nie oglądam telewizji, mogło mnie zatem coś istotnego ominąć. Być może sztuka podawania informacji przeszła w ostatnich latach głęboką ewolucję, że dzisiaj to widz dopowiada sobie treść taką, jaką chciałby usłyszeć. I tak nauczyciele geografii dopowiedzieliby, że Polska doścignie Szwajcarię pod względem liczby ludności i powierzchni kraju, górnicy – że doścignie pod względem wydobycia węgla, stoczniowcy – że doścignie pod względem produkcji statków, a meblarze – że pod względem produkcji mebli. I tak oto, Polska urośnie w siłę, a ludziom będzie się żyło dostatniej. A nawet jeśli nie dostatniej, to przynajmniej wszyscy będą zadowoleni.

 

Gdybyśmy się jednak chcieli mierzyć ze Stanami Zjednoczonymi, to ośmielam się zauważyć, że nie uda nam się (tak mi się przynajmniej wydaje) jako pierwszym zgłosić propozycji kupna Grenlandii. Tutaj akurat ktoś nas uprzedził i prześcignął. Ale może to i lepiej.

A może Państwo macie jakieś pomysły?

 
 
Marek Hryniewicki
redaktor naczelny

 

 

W najnowszym numerze miesięcznika „BIZNES meble.pl” znajdziecie Państwo m.in.:

 
  • Raport: koniunktura w branży

  • Rozmowa ze Zdzisławem Krzeczowskim, prezesem Newmor Polska

  • Czy roboty zrewolucjonizują polski przemysł drzewny?

  • Design: miejsce dla rzemiosła

  • Sylwetka: Monica Förster

  • Polscy projektanci na „SaloneSatellite”

  • Temat wydania: dom przyszłości

 

 

 

 

 

 

 

Wydawnictwo meble.pl sp. z o.o.

15-727 Białystok
ul. Hetmańska 40, lok. 108